UE
Unia Europejska
nieslyszacy WCAG 2.0

Tematy

To pierwsze tego typu rozwiązanie, które całkowicie zrewolucjonizuje identyfikację dzieł sztuki pochodzących z grabieży wojennych. Dzięki aplikacji możliwa będzie automatyczna identyfikacja obiektu jedynie na podstawie fotografii wykonanej za pomocą telefonu komórkowego.


Pokaz portretu Jana III i tkanin tureckich w pałacu wilanowskim | do 30 września

aktualność

Wystawa tkanin tureckich i portretu Jana III w Wielkiej Sieni, fragment centralny, fot. W. Holnicki.jpg

Na wystawie czasowej w Wielkiej Sieni w pałacu wilanowskim prezentujemy olśniewające tkaniny tureckie, zdobyte pod Wiedniem przez króla Jana III, wypożyczone z klasztoru benedyktynek w Krzeszowie. Towarzyszy im wyjątkowej klasy portret króla Jana III, pochodzący z kolekcji Muzeum Narodowego w Warszawie. Dzieła te w latach 2016–2017 zostały poddane konserwacji i teraz pokazujemy je polskiej publiczności po raz pierwszy – w pełnym blasku.


Artysta nieustalony, Portret Jana III Sobieskiego, ok. 1680-1690; olej, płótno, 139,5 x 113, MP 4377 © Copyright by Ligier Piotr Muzeum Narodowe w Warszawie.jpg

Portret Jana III
autor nieustalony
ok. 1680 – ok. 1690
olej na płótnie
139,5 x 113 cm
Muzeum Narodowe w Warszawie
MP 4377 MNW

Prezentowany portret jest niewątpliwie jednym z najbardziej interesujących wizerunków króla Jana III. Przekonująco oddana twarz monarchy, bardzo dobrze malowane dłonie, a także kompozycja kolorystyczna i detale świadczą o tym, że jest to dzieło wybitnego artysty. Swobodne pociągnięcia pędzla oddają zarówno fakturę metalowej zbroi – karaceny – jak i miękkich tkanin. W latach 2016–2017 obraz został poddany gruntownej konserwacji, poprzedzonej badaniami technologicznymi. Przeprowadził ją zespół konserwatorów Muzeum Narodowego w Warszawie pod kierownictwem Doroty Pliś.

Artysta świetnie oddał majestat i godność monarchy, przedstawiając go w pozycji stojącej, dumnego i wyniosłego, z regimentem – symbolem władzy dowódcy wojskowego – w dłoni. Skronie króla zdobi wieniec laurowy, wywodzący się ze starożytnego Rzymu, ale czytelny dla współczesnych symbol chwały i sławy. Nawiązaniami do starożytnej mitologii są także naramienniki w formie lwich paszcz (to odwołanie do Herkulesa) i zoomorficzne ozdoby na zakończeniach pasów, spływających spod naramienników (to odwołanie do boga wojny, Marsa). Podgolona fryzura, charakterystyczna dla staropolskiej mody męskiej, a także motyw orła na karacenie przypominają nam z kolei, że mamy do czynienia z władcą Rzeczypospolitej Obojga Narodów.

Portret Jana III z Muzeum Narodowego w Warszawie, stan przed i po konserwacji, fot. © Copyright by Ligier Piotr Muzeum Narodowe w Warszawie.jpg

W tle, przy prawej krawędzi obrazu, możemy dostrzec panoramę rozegranej w 1673 r. bitwy pod Chocimiem (z charakterystycznym zarysem twierdzy i mostu pontonowego). Jan Sobieski dowodził w tej bitwie, a wielkie zwycięstwo zapewniło mu koronę. Czy portret powstał w związku z tym właśnie wydarzeniem? Na twarzy władcy widać jednak wyraźne oznaki zmęczenia i słabszego zdrowia. Możemy więc przypuszczać, że wizerunek powstał najwcześniej w latach 80. XVII w., gdy Jan Sobieski, urodzony w 1629 r., był już dojrzałym mężczyzną, z wielkim bagażem doświadczeń zdobytych na polach bitew i w meandrach polityki.

Prezentowany obraz od dawna fascynował badaczy, którzy słusznie uznawali go za jeden z najważniejszych wizerunków władcy, a może nawet kluczowy dla zrozumienia sposobu kreowania propagandy politycznej poprzez dzieła sztuki na dworze Jana III. Uważano go za pierwowzór całej grupy portretów z kolekcji polskich i zagranicznych, na których monarcha jest podobnie upozowany. Swoistym potwierdzeniem jakości wizerunku są wyniki badań przeprowadzonych przez prof. Piotra Francuza, kierownika Katedry Psychologii Eksperymentalnej oraz Perception & Cognition Lab na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Okazało się, że portret ten można uznać za „prawdopodobnie najbliższy faktycznego wyglądu monarchy”. Patrzmy więc na ten obraz, bo być może widzimy króla takim, jaki był naprawdę! Więcej na ten temat - obejrzyj film.

Nie jest jasne, kto stworzył to dzieło. Niegdyś uważano, że był to gdański malarz Daniel Schultz albo Jerzy Eleuter Szymonowicz-Siemiginowski. Obaj byli artystami wysokiej klasy i nadwornymi malarzami króla, ale było między nimi sporo różnic; sztuka Schultza miała zdecydowanie więcej pierwiastków niderlandzkich, Siemiginowskiego zaś – rzymskich. Kolejną propozycję autorstwa podała Aneta Biały w katalogu wystawy „Jan III Sobieski. Polski król w Wiedniu” (wydanym w 2017 r.); zdaniem badaczki z Muzeum Narodowego w Warszawie autorem mógł być inny gdański mistrz – Andreas Stech, który (wspólnie z Ferdinandem van Kesselem) stworzył dla króla m.in. monumentalny obraz „Bitwy pod Chocimiem”, przeznaczony do kościoła farnego w Żółkwi.

Portret, będący własnością Muzeum Narodowego w Warszawie, znajduje się w depozycie w Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie. Jest prezentowany na wystawie w Wielkiej Sieni, gdzie niegdyś stał monumentalny pomnik konny Jana III, jeden z najsilniejszych akcentów programu rezydencji wilanowskiej, sławiącej czyny jej właściciela. Pomnik obecnie znajduje się pod wieżą południową w pałacu, a na jego dawnym, niezwykle reprezentacyjnym miejscu widzimy być może najwspanialszy ze znanych nam portretów króla Jana III.


Bryt tkaniny tureckiej, ok. poł. XVII w., Klasztor Sióstr Benedyktynek w Krzeszowie, fot. Agnieszka Indyk (2).jpg

Makata typu arkadowego
ok. poł. XVII w.
atłas wzorzysty, jedwab (osnowa), len (wątek), nić z metalowym oplotem srebrnym na rdzeniu jedwabnym w kolorze żółtym i szarym, technika tkacka, splot atłasowy, lansowanie i broszowanie
10 brytów, poszczególne bryty o różnych wymiarach: 284–323 cm x 64–67 cm
Klasztor Benedyktynek w Krzeszowie (A997–A1006)

Makata jest złożona z 10 brytów. Choć wszystkie wydają się identyczne, to faktycznie skomponowane są z dwóch nieznacznie różniących się od siebie wariantów (o czym poniżej). Głównym motywem dekoracyjnym są wysmukłe arkady na kręconych kolumienkach, zwieńczone wielolistnym łukiem; między kolumnami zobaczymy lampy meczetowe i niżej, na przemian, po dwie ośmioramienne gwiazdy i dwa wazony z bukietami, a także liczne drobniejsze motywy roślinne i geometryczne. Szczególnie wysmakowana jest kolorystyka tkanin – na malinowym tle zakomponowano motywy w kolorze piaskowym, a drobne uzupełnienia z nici dodano w odcieniach bladej zieleni i koloru niebieskiego – i tu właśnie najlepiej widać wspomniane różnice.

Bryt tkaniny tureckiej, ok. poł. XVII w., Klasztor Sióstr Benedyktynek w Krzeszowie, fot. Agnieszka Indyk.jpg

Historia makaty jest fascynująca i zawiera wiele zwrotów akcji. Tkanina powstała niewątpliwie na terenie imperium osmańskiego i mogła stanowić fragment wystroju namiotu. Następnie, jak się powszechnie uważa, została zdobyta przez króla Jana III, najpewniej w bitwie wiedeńskiej (1683), choć niektórzy sądzą, że jest to trofeum pochodzące z bitwy z Turkami rozegranej pod Lwowem (1675). Podobieństwo do makat uznanych za zdobyte pod Wiedniem (przechowywanych na Zamku Królewskim na Wawelu czy w klasztorze Paulinów w Częstochowie) pozwala jednak związać omawianą pamiątkę z tą bitwą. Makata została przypuszczalnie ofiarowana przez Jana III jego ciotce (siostrze matki), Dorocie Magdalenie Daniłowiczównie, ksieni klasztoru Benedyktynek we Lwowie. Po II wojnie światowej wraz z mniszkami i całym wyposażeniem klasztoru tkanina została przewieziona do klasztoru pocysterskiego w Krzeszowie na Dolnym Śląsku.

Przez wiele lat nie wiedziano o faktycznym pochodzeniu i wartości tkanin, choć zawsze doceniano ich piękno i wysoką jakość. W klasztorze w Krzeszowie używane były one jako nakrycia na klęczniki dla sióstr podczas uroczystości składania ślubów zakonnych i przyjmowania konsekracji monastycznej. Tkanina została także użyta m.in. do dekoracji ołtarza polowego podczas uroczystego odpustu jubileuszowego (700-lecie istnienia opactwa w Krzeszowie, 15–16 sierpnia 1992 r.). Jeszcze w 2010 r. używano tkaniny podczas konsekracji monastycznej. Dwa dni po uroczystości do Krzeszowa zawitał historyk sztuki z Uniwersytetu Jagiellońskiego, dr Michał Kurzej, i po raz pierwszy zidentyfikował tkaninę jako fragment namiotu tureckiego. Swoje wnioski opisał rok później w artykule pt. Kościół pw. Wszystkich Świętych i klasztor PP. Benedyktynek, opublikowanym w serii „Materiały do Dziejów Sztuki Sakralnej na Ziemiach Wschodnich Dawnej Rzeczypospolitej”.

Tkaninami zainteresowała się następnie Barbara Skoczylas-Stadnik, dyrektor Muzeum Tkactwa w Kamiennej Górze. Zostały one pokazane w muzeum na przełomie 2012 i 2013 r. – bodaj po raz pierwszy opuściły wówczas klasztor.

Tkanina turecka z klasztoru benedyktynek w Krzeszowie, stan przed i po konserwacji, fot. Agnieszka Indyk.jpg

W ramach przygotowań do wystawy „Jan III Sobieski. Polski król w Wiedniu”, która odbyła się w Pałacu Zimowym Księcia Eugeniusza Sabaudzkiego w Wiedniu (7 lipca – 1 listopada 2017 r.), tkaniny poddano konserwacji w pracowni Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie (prace w 2017 r. prowadziła Maria Guzińska). Następnie makata została zaprezentowana w Wiedniu, a teraz można ją podziwiać w Wielkiej Sieni pałacu wilanowskiego – centralnym pomieszczeniu rezydencji pomyślanej jako pomnik sławy i chwały Jana III – zwycięzcy wielkiej bitwy pod Wiedniem.

Dziękujemy uprzejmie Siostrom Benedyktynkom z Krzeszowa i Matce Przełożonej, Reginie Szewczyk, za zgodę na wypożyczenie tkanin i wiele wartościowych informacji na temat ich losów w klasztorze.

Podziel się:
Wykop Facebook
primus_www_03_x_duch_krola.jpg

Jan III Sobieski. Portret króla (film)

Przyznamy nieskromnie, że udało się nam dokonać rzeczy niesłychanej - odnaleźliśmy ludzi, którzy pamiętają Jana Sobieskiego. Rozmawialiśmy między innymi z …

adoracja_imienia_jezus_kryptoportrety_jana_iii_marii_kazimiery.JPG

Kryptoportrety Jana III (artykuł, Silva Rerum)

Kościół seminaryjny w Warszawie przechowuje feretron z 1677 roku, dawniej własność Arcybractwa Różańcowego przy kościele Matki Boskiej Zwycięskiej oo. Dominikanów-Obserwantów …

studia_wilanowskie_logotyp.png

Trofea wiedeńskie (artykuł, „Studia Wilanowskie”)

Studia Wilanowskie, 1978 r., T. III-IV Zdawałoby się, że powiedzenie Woltera „Nic nie jest bardziej znane, niż oblężenie Malty przez Turków …

57_wjazd jana iii do wiednia.jpg

Ceremonialna demonstracja zwycięstwa pod Wiedniem – uczta, trofea, gesty (artykuł, Silva Rerum)

Każdy sukces militarny wiązał się z kompleksowym programem ceremonialnej reprezentacji władzy. Zarówno zabiegi dyplomatyczne, jak i wszelkie sposoby uzewnętrznienia potęgi …