Tematy

Źródło pochodzenia

Typ zasobu

logo_kolekcji_niezapominajki.jpg

15 maja obchodzimy, może niezbyt popularny, ale warty uwagi, Dzień Polskiej Niezapominajki. To dobra okazja do przypomnienia o zielonej stronie kultury w Muzeum Pałacu w Wilanowie. We wnętrzach pałacu wiele motywów zaczerpniętych jest ze świata przyrody, zaś wilanowskie ogrody możemy uznać za prawdziwe dzieło sztuki.

Dawna loteria

Silva Rerum
komplet_śniadaniowy_porcelana_saska_XVIIIw..JPG

W 1769 roku w Polsce wprowadzona została loteria liczbowa (zwana genueńską), a w początkach XIX stulecia loteria klasyczna. Organizowano loterie publiczne, bawiono się też w nie podczas domowych wieczorów. Stworzony przez felietonistę Gerarda Maurycego Witowskiego warszawski Pustelnik z Krakowskiego Przedmieścia opisuje loterię na rzecz ubogich, organizowaną przez damy z Towarzystwa Dobroczynności.

Zebrano tysiąc fantów, w losowaniu natomiast wzięło udział dwa tysiące losów po sześć złotych każdy. Ciągnięcie losów odbywało się w salach balowych w teatrze (Witowski nie wspomina, w którym, ale można sądzić że chodzi o Teatr Narodowy przy placu Krasińskich). Każdym stolikiem z fantami opiekowała się inna dama, zajmując się bardzo troskliwie jego efektowną dekoracją, właściwą ekspozycją przedmiotów, oraz odpowiednim zaprezentowaniem samej siebie. „Na dziesięciu stolikach w linii przez dwie sale, na wzniesionej galerii ustawionych, rozporządzone zostały fanty w sposobie pełnym wdzięku i okazałości. Miłym był ten obraz dobroczynnego przepychu, gdzie złoto i kunszta zbytkowi dotąd służące, ubóstwu niosły ofiarę [...] Niektóre fanty miały wartość dziesięciu, a nawet niektóre dwudziestu i więcej dukatów”. Wśród fantów panowała ogromna różnorodność – można było wygrać eleganckie przedmioty codziennego użytku (np. sztućce, kosztowne naczynia), słodycze, książki, obrazy, bibeloty czy pamiątki po sławnych ludziach, jak np. cieszącą się ogromnym zainteresowaniem burkę księcia Józefa Poniatowskiego. Losowanie i odbieranie nagród dawało wiele okazji do śmiechu: „śmieszną rzeczą było widzieć np. prokuratora, który wygrywał pudło z kornetami; panienkę, która otrzymała dwa pistolety [...] wojskowego, który wygrał damskie nowe trzewiki; nareszcie sędzinę już nie młodą, która otrzymała kompas i szablę turecką”. Niektórzy zwracali swoje wygrane, aby można je było sprzedać na licytacji na rzecz ubogich.

Podziel się:
Wykop Facebook Twitter
Młodzieniec z gazetką_mdzrt z BN_XVIIIw.jpg

Gerard Maurycy Witowski – warszawski felietonista (artykuł, Silva Rerum)

W burzliwym dla Warszawy okresie na przełomie XVIII i XIX wieku żył i pisał Gerard Maurycy Witowski, publicysta, poeta i tłumacz. Niewiele o nim wiadomo – był zapewne szlachcicem, urodził …

44_garkuchnia pod studnia.jpg

Garkuchnia pod studnią w Warszawie (artykuł, Silva Rerum)

„Garkuchnia pod studnią, czyli obiad w każdym czasie w starym mieście na rynku” – taki tytuł nosi kompozycja, wykonana w nowej technice cynkografii przez grafika i malarza Jana Feliksa Piwarskiego …

tabakierka_XVIIIw..JPG

Aukcja sprzed dwustu lat (artykuł, Silva Rerum)

Od czasu do czasu zdarzało się w Warszawie coś niecodziennego, jak np. aukcja przedmiotów po zmarłym właścicielu. W jednym ze swoich felietonów Gerard Maurycy Witowski pozostawił nam szczegółowy opis takiego …